Antek

Jestem – tadam! W sumie o czasie, z małym opóźnieniem. I z dodatkową opieką, bo w szpitalu zostałem aż dwa dni! Tak było fajnie.

Nazywam się Antek i po przyjeździe do domu wyglądałem prawie tak samo, jak Marysia i Witek, moje starsze rodzeństwo.

Antek_www

W tym foteliku samochodowym to mało widać. Dlatego w wieku 4 dni tata zrobił mi zdjęcia tak, żeby było widać buzię. Moją. Nie taty. A propos samochodu, ja ze szpitala wracałem tym samochodem, co Witek miał wracać. Nadal jeździ. Samochód, Witek w środku, z tatą. Tak mówią, jeszcze nie widziałem. To teraz to zdjęcie:
Antek_sesja_www