Wypiek chleba

Nie dlatego, że taka moda nastała, ale dlatego, że przejadła nam się tutejsza „wata” i inne wyroby chlebopodobne 😉 Poza tym, dobrze jest wiedzieć, co się je.

Na próbę upiekłam chleb klasztorny z ziarnami dyni (z gotowej mieszanki chlebowej). Nie jest zły.

Następny będzie chleb na zakwasie z różnymi ziarnami. Muszę tylko odpowiednią mąkę zakupić.

“Wypiek chleba” - 4 komentarze »

  1. babcia Wandzia:

    Gratulujemy tak udanego chlebka, zapewne smaczny 🙂

  2. femke:

    Hej Mamusia! spróbuj chleba Oberländer z Bakker Bart (jak macie w okolicy…) – naprawdę smakuje (prawie) jak polski chleb…
    Ale pieczenie własnego też ma swój urok;-) to powodzenia w dochodzeniu do perfekcji!

  3. Magda:

    Hej Femke!
    Tutejsze chleby nam się na prawdę przejadły. A jadłam różne, BIO i zwykłe.
    Poza tym (od jakiegoś czasu już) lubię wiedzieć, co jem 😉
    Także dzięki za tipa, ale nie skorzystam, bo właśnie upiekłam kolejny chleb – tym razem na mące razowej ze słonecznikiem 🙂 Zdjęcia wkleję, jak je zrobię 🙂

  4. femke:

    Jak tam chcesz;-) ale ja też już z niejednego pieca chleb jadłam i ten jest akurat dobry;-)
    Smacznego!

Leave a comment